Loading

 

 

Joanna Pawlikowska

Trudno jest pisać o sobie. Staram się ubrać w słowa to co czuję fotografując. Nie potrafię. Czuję nie słowami a sercem i to sercem staram się fotografować.
Kiedy patrzę na ślubującą sobie parę, widzę miłość. Kiedy patrzę na skaczące po kałużach dzieci, widzę radość.
Kiedy patrzę na kobietę, która ma w oczach obawę i strach przed obiektywem, widzę jej piękno.

Pokazuję za pomocą zdjęć emocje… coś czego nie widać na pierwszy rzut oka, coś czego nie zauważamy w pośpiechu codzienności,
coś co warto zatrzymać jednym naciśnięciem spustu migawki na zawsze.

Jeśli również kochacie taką fotografię, jeśli w taki sposób chcielibyście uwiecznić wasze emocje, zapraszam 🙂

 

Kim jestem? Jestem kobietą, jestem mamą, jestem partnertką już nie żoną, ale już nie singielką z odzysku… Fotografia jest dla mnie wentylem bezpieczeństwa… jakby emocje, które są we mnie, potrzebują ujść… czasami aż mnie nosi, czasami czuję niepokój, wtedy wiem że muszę wziąść aparat i ruszyć w miasto… na wakacje, na wyjazd z przyjaciółmi, na spacer po Warszawie… wszędzie biorę aparat… ostatnio fotografuję moją codzienność, projekt 365 rozpoczęłam kilka razy i tyle samo razy w nim nie wytrwałam… w tym roku robię go aparatem w telefonie… i czerpię z tego niesamowitą radość…